Wielkopolski Park Narodowy z psem

Hejka naklejka!

W niedzielne przedpołudnie 17 marca wraz z moimi człowiekami postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę. Po krótkim namyśle padło na wyczerpujący trip. Odwiedziliśmy więc Wielkopolski Park Narodowy z psem, który przez cały czas wiernie nam towarzyszył. Na dworze było słonecznie i bardzo ciepło. Termometr wskazywał ok. 14 stopni Celsjusza.

Wielkopolski Park Narodowy. Czy można zabrać tam psa?

W wielu parkach narodowych jest częściowy lub całkowity zakaz wprowadzania czworonogów. Jeżeli chodzi o Wielkopolski Park Narodowy nie ma praktycznie żadnych ograniczeń jeżeli chodzi o spacery z psami. Jedynym obowiązkiem właściciela jest prowadzenia zwierzęcia na smyczy.

Gdzie znajduję się Wielkopolski Park Narodowy i jak dojechać?

Wielkopolski Park Narodowy znajduję się ok. 15 km na południe od Poznania. Można do niego dojechać od z kilku różnych stron, my wybraliśmy wjazd od strony Komornik. Prowadzi tam malownicza trasa zwana Greiserówką.  Po ominięciu osiedla domków jednorodzinnych, przejechaliśmy pod wiaduktem i zatrzymaliśmy się na drugim z kolei parkingu.

Wielkopolski Park Narodowy z psem. Nasza trasa

Plaża i Jezioro Jarosławieckie

Zaparkowaliśmy na parkingu WPN Jezioro Jarosławiec, a następnie skręciliśmy w leśną ścieżkę, która miała zaprowadzić nas na niestrzeżoną plażę w Jarosławcu. Aby dojść do miejsca docelowego, musieliśmy trochę zboczyć z głównej trasy i po chwili byliśmy już przy jeziorze Jarosławieckim. Po zrobieniu kilku zdjęć wróciliśmy na wcześniejszą trasę, która wyprowadziła nas na Greiserówkę (droga łącząca Komorniki z Jeziorami przebiegająca przez WPN ).

Jezioro Góreckie

Po krótkim spacerze główną trasą, minęliśmy dawną Willę Arthura Geisera, obecnie siedzibę Dyrekcji i Muzeum Przyrodniczego Wielkopolskiego Parku Narodowego i skręciliśmy w lewo. Przy parkingu WPN Puszczykowo skręciliśmy w prawo na stację ekologiczną UAM. Stacja ta położona jest przy Jeziorze Góreckim.  W dalszą drogę udaliśmy się wzdłuż  jeziora. Podczas jednego z krótkich przystanków zaobserwowaliśmy areator, czyli urządzenie do napowietrzania wody. W tym momencie naszym miejscem docelowym stał się punkt widokowy na ruiny zamku Klaudyny Potockiej.

Ruiny zamku Klaudyny Potockiej

Aby dojść do ruin, ruszyliśmy przez obszar ochrony ścisłej Grabina, następnie skręciliśmy w lewo i dość stromym zejściem udaliśmy się w dalszą drogę (można było pójść prosto, jednak jest to dłuższa trasa do ruin). Trasa,  była wąska, trzeba było uważać nie tylko na innych turystów ale również rowerzystów, których było całkiem sporo.

W końcu dotarliśmy na miejsce. Naprawdę warto obejrzeć ruiny zamku. Mimo, że oglądaliśmy je z drewnianej kładki, na której znajdują się dwie ławki.  Spędzenie dłuższej chwili na jednej z nich dodało nam sił i energii na dalszą podróż. Ta część Wielkopolskiego Parku Narodowego jest wyjątkowo piękna, dlatego przycupnęliśmy tam na dłuższą chwilę.

Powrót

Nie chcieliśmy wracać tą samą trasą, dlatego kontynuowaliśmy spacer lasem. Dotarliśmy do miejscowości Trzebaw, następnie skręciliśmy w prawo i idąc cały czas prosto doszliśmy do jeziora Jarosławieckiego. Tak więc zatoczyliśmy niemałe koło. Stamtąd udaliśmy się dobrze znaną już leśną drogą w stronę parkingu.

Cała trasa to jakieś 15 kilometrów, czyli solidny spacer dla każdej dorosłej osoby i aktywnego psiaka. Drynio był bardzo grzeczny, mimo że wciąż szukał nosem nowych zapachów, a na trasie spotkaliśmy dużo psów, rowerzystów i turystów. Umorusani w błocie i szczęśliwie zmęczeni wróciliśmy do domu, gdzie w trójkę odpoczywaliśmy do końca dnia.

Wielkopolski Park Narodowy z psem. Co zabrać ze sobą?

Na pewno nie możemy zapomnieć o wodzie i misce dla czworonoga. Trasa była dość długa, wszystko zajęło nam ponad 4 godziny, więc na pewno piesek będzie chciał się napić. Oprócz tego, przydałoby się wziąć coś do przekąszenia. Wzięliśmy nasz magiczny worek z przekąskami, pomagał nam on odwrócić uwagę od innych psów, czy ludzi i nagrodzić psa za każde spokojne przejście danego odcinka. Super sprawdzi się też dłuższa linka, bo jak już wspominaliśmy, po parku pies poruszać się może jedynie na smyczy.

Zobacz zdjęcia z naszej wycieczki po Wielkopolskim Parku Narodowym!

Nasz spacer był bardzo udany, polecamy wybrać się z psem do Wielkopolskiego Parku Narodowego.

Łapa, Olga&Drynio