Spacer po Wrocławiu z psem

Hejka naklejka!

Jak minął Wam majowy długi weekend? Ja wybrałem się na świetną wycieczkę do stolicy Dolnego Śląska. W tym tekście moje człowieki opowiedzą Wam o kilku miejscach, gdzie można wybrać się na spacer po Wrocławiu z psem.

Spacer po Wrocławiu z psem. Nasza trasa

 

„Psia Łąka Wrocław”

Wychodząc z Dryniem na dłuższą wycieczkę, zawsze wybieramy miejsca pełne zieleni, ale nie zapominamy o tym, aby nam też trasa przypadła do gustu. Spedzając tydzień na Przedmieściu Oławskim, w najlepszym humorze ruszyliśmy więc na Niskie Łąki. Szerokim dreptakiem doszliśmy aż do parku dla psów „Psia Łąka”. Szczerze mówiąc, jeszcze nie widzieliśmy tak dużego i zadbanego wybiegu, a odwiedziliśmy ich całe mnóstwo. Park był wyposażony w kilka ciekawych atrakcji dla psów, każdy właściciel znalazłby tam coś dla siebie – zarówno, gdyby chciał nauczyć pupila nowych sztuczek lub po prostu dać mu się wyszaleć.

Spacer po Wrocławiu z psem. Kładka Zwierzyniecka i przejście wzdłuż Zoo

Po półgodzinnej zabawie i testowaniu nowego smaczka, wybraliśmy się parkiem na ulicę Na Grobli. Było tam bardzo spokojnie i można było odpocząć od miejskiego zgiełku. Przeszliśmy więc Kładką Zwierzyniecką na drugi brzeg Odry, gdzie czekała nas ścieżka wzdłuż wrocławskiego Zoo. Drynia rozpraszało tam mnóstwo zapachów, ale wybraliśmy krótszą trasę – skręciliśmy w lewo aż w końcu dotarliśmy na Most Zwierzyniecki.

 

Spacer po Wrocławiu z psem. Hala Stulecia, Pergola i Park Szczytnicki

Spod mostu wybraliśmy kolejną atrakcję – Halę Stulecia. Tam zrobiliśmy sobie zdjęcie pod Iglicą. Niestety dla nas, w tamtym miejscu było już bardzo dużo turystów i nie mogliśmy potrzymać Drynia na najdłuższej smyczy, ale to zrozumiałe. Wrocław to piękne miasto i każdy chciał zobaczyć jego uroki. Pod Halą Stulecia znajduje się fontanna multimedialna i legendarna już Pergola, która jest chyba najlepszym miejscem na sesję fotograficzną. Minęliśmy Ogród Japoński i rozpoczęliśmy długi spacer po krętych ścieżkach Parku Szczytnickiego. Chodziliśmy tam okrągłą godzinę, a i tak nie zwiedziliśmy nawet jego połowy.

Ta część Wrocławia jest bardzo piękna, dlatego nie przeszkadzała nam nawet kiepska pogoda. Chcieliśmy wracać zupełnie inną trasą – przejść się Parkiem Dąbskim i inną stroną Odry wrócić na wspomnianą już kładkę. Taka trasa byłaby nie tylko świetnym treningiem dla Drynia, ale oprócz tego również nas w zupełności by ucieszyła. W połowie złapał nas jednak deszcz i postanowiliśmy wrócić możliwie najkrótszą trasą.

Całkowita długość wyniosła więc niecałe 8 kilometrów. Jeśli nasz pupil chodzi wolno lub robimy z nim częste odpoczynki, zajmie nam to około 2,5 godziny. Idealnie na wycieczkę przed obiadem.

A Wam jak minął weekend majowy? Ostatecznie aktywnie czy może leniwie? Byliście w jakichś ciekawych miejscach? Pochwalcie się w komentarzu. My teraz odpoczywamy, ale planujemy już kolejne wycieczki.

Łapa, Olga&Drynio

P.S. Właśnie trwa Dogsbox Kwiecień 2019! Sprawdźcie szczegóły TUTAJ jak również naszym Instagramie!